kiwiana, czyli od razu wiesz, gdzie jesteś
W ostatnich tygodniach prowadzę intensywne życie towarzyskie z miejscowymi i miałam okazję obejrzeć wiele kiwich wnętrz. Przy takich okazjach nie fotografuje się, ale nie mogłam się powstrzymać przy tym niesamowicie typowym okazie nowozelandzkiej dekoracji.
To popularny tutaj nurt w sztuce przez małe s, mający swoją nazwę: kiwiana. Przepis jest prosty: bierze się elementy unikalnie nowozelandzkie (pohutukawa, paua, tiki, tui, srebrne paprocie itp.) i zlepia się je razem w coś wyglądającego w miarę sympatycznie i niepretensjonalnie, często celowo kiczowato. Nie jest to pamiątka turystyczna - rodowici Kiwi bardzo lubią sobie to wieszać na ścianie (lub stawiać na komodzie - kiwiana istnieje w różnych formach), wyrażając w ten sposób swój patriotyzm i widziałam wiele przykładów tego na własne oczy.
(Powiększenie pozwala przyjrzeć się wszystkim elementom i odczytać wpisany w obrazek tytuł.)
July 13th, 2010 at 4:14 am
To jest ładne. Nieco rustykalne. Przypomina kolorystyką płótna tego malarza:
http://www.google.com/search?hl=pl&safe=off&q=van+gogh&btnG=Szukaj&aq=f&aqi=g10&aql=&oq=&gs_rfai=
July 13th, 2010 at 10:13 am
Tak, to jest bardzo ładny okaz kiwiana - dlatego chciało mi się sfotografować i wystawić jako przykład. Inspiracja goghowska nie jest z kolei typowa - kiwianę definiują użyte motywy, a style są różne (widziałam też klimtowską). Większość kiwiany jest jednak starym dobrym ludowym kiczem - można sobie obejrzeć wiele przykładów na TradeMe, jeśli kogoś interesuje (w kategoriach Art oraz Antiques and collectables -> New Zealand and Maori).